piątek, 25 maja 2012

przyjacielsko

     Dawno mnie nie było. Powody zasadniczo są dwa: miałam fulllll roboty, a po drugie nie miałam motywacji. Przez to umknęło mi wiele drobnych rzeczy, dzięki którym każdy dzień jest JEDYNY.
Zastanawiam się, czy dołączać tu te momenty, które są trudne w naszej codzienności...takie które powodują, jak to się mówi "smuteczek". Na pewno są one równie ważną częścią każdego dnia, ale może pozostawić ten blog w klimacie pozytywnym...nie wiem, temat otwarty...
     Ostatnio mój przyjaciel mnie zachwycił, znów zachwycił :) Pomyślałam wtedy o tym, jak piękna jest taka relacja.
Przyjaźń jest czymś, co moim zdaniem przenika codzienność. Nawet jeśli nie rozmawiamy ze sobą każdego dnia, to ona jest i przemienia nasz świat, nas. Bywa,ze nie rozmawia się tydzień, dwa a później odbiera się telefon i nic... jesteśmy w tym samym miejscu, dla siebie z uśmiechem i troską. Myślę,że w przyjaźni myśli zbiegają się gdzieś daleko, ale też tak że czujemy tą bliskość...może zbiegają się w Bogu...i On za pomocą tych myśli, jakby linek, których jest z każdym dobrem, rozmową więcej pociąga ku sobie? Im więcej linek, tym silniejszy powstaje sznur...
Kolejny raz zrozumiałam,że przyjaźń jest możliwa, choć też trudna....

     Ostatnia myśl o tym: myślę, iż przyjaźń jest dowodem na istnienie Boga, człowiek nie byłby w stanie sam z siebie wygenerować takiej rzeczywistości... ok koniec pobożności ;)
Z nowości, których się nauczyłam zawodowo, to to jak reagować na otrzymywane prezenty. (Tu znów dziękuję mojemu przyjacielowi :) ) Bardzo niezręcznie czułam się, gdy coś tam rodzice przynosili, wstydziłam się. Teraz uczę się to przyjmować z wdzięcznością. Rozumiem, że nie przyjmując zrobiłabym im przykrość. Jeśli to możliwe będę dzielić się tym, co dostaję z dzieciakami. jestem tam w końcu dla nich.

Ps. pomyślałam o tym, że przyjaźń jest prezentem i to tak drogocennym, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie, ani tym bardziej opisać jak bardzo... chyba dlatego też tak trudna ją czasami przyjąć... za taki prezent nigdy nie będziemy w stanie się odwdzięczyć.