piątek, 20 lipca 2012

buon giorno/come stai

Kolejne kolonie, tym razem Rimini. Jest gorąco, jest tu pięknie. Dziś załapałam się na tym, jak kobiety łase są na komplementy... miło jest słyszeć na ulicy: "belissima", "Parigi", czy zauważać wodzące za sobą spojrzenia mężczyzn...eh..ale po co to? na co, dla czego, czy w imieęczego się stroić? pytanie otwarte.
Dziś na plaży kolejny raz zrozumiałam, że świat jest tak nieogarnięcie piękny, zachwycający, że jego stworzenie nie mogło być dziełem przypadku. Kocham morze. Kocham i koniec.



Ostatnio przypomniała mi  się pewna refleksja na temat ciem. Tak, tak na temat ciem. Obserwowałam je pewnej nocy i nie mogłam pojąć absurdalności tych stworzonek. Żyją nocą, w ciemności, nie za dnia, bo nie lubią światła. Dlaczego więc z ciemności w której  żyją chcą się wydostać i lecą do zapalonych świateł?Absurdalne jest ich życie, a może nie? nie wiem. Myślę jednak, że na pewno są też tacy ludzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz