Dziś na plaży kolejny raz zrozumiałam, że świat jest tak nieogarnięcie piękny, zachwycający, że jego stworzenie nie mogło być dziełem przypadku. Kocham morze. Kocham i koniec.
Ostatnio przypomniała mi się pewna refleksja na temat ciem. Tak, tak na temat ciem. Obserwowałam je pewnej nocy i nie mogłam pojąć absurdalności tych stworzonek. Żyją nocą, w ciemności, nie za dnia, bo nie lubią światła. Dlaczego więc z ciemności w której żyją chcą się wydostać i lecą do zapalonych świateł?Absurdalne jest ich życie, a może nie? nie wiem. Myślę jednak, że na pewno są też tacy ludzie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz